Kopytka czy leniwe? :)


Wbrew pozorom nie rozgłaszam tutaj pewnego hasła reklamowego. (Dopiero po wpisaniu tytułu posta uświadomiłam sobie, że może brzmieć znajomo! ) Nie zastanawiam się też, co zjeść na obiad. Problem jest natury następujacej: otóż ja po prostu nie wiem, co zrobiłam.
Kopytka według mnie są głównie z ziemniaków, a leniwe z białego sera. Co więc mam powiedzieć, skoro zrobiłam swoje danie z ziemniaków i z sera? To dopiero zagwostka. :)
Jedno jest pewne - wyszły naprawdę wyśmienite! :)
 

Składniki ( dla około 4 osób):
  • 40dag obranych ziemniaków
  • 30dag białego sera (półtłustego)
  • 2 jajka
  • łyżeczka soli
  • 20dag mąki pszennej + do posypania
  • 1 kopiasta łyżka mąki ziemniaczanej

Przygotowanie:

Ziemniaki ugotować, po czym bardzo dokładnie ugnieść (można przepuścić przez maszynkę, praskę) i wymieszać z serem, aby powstała jednolita konsystencja.

Dodać mąkę, wbić jajka i doprawić solą.

Wszytskie składniki dokładnie zagnieść.

Ciasto przełożyć na posypaną mąką stolnicę/blat i formować w wałeczki, które następnie spłaszczyć nożem lub dłonią. (Można nawet pokusić się o zrobienie jakiegoś wzoru :) )
Kroić wałeczki na ukos - powstaną małe pierożki, które następnie wrzuca się do lekko osolonej gotującej się wody.

Wyjmować od razu, kiedy wypłyną.

12 komentarzy:

  1. mnie zawsze uczono, że te na słodko i w składzie z serem - to leniwe, a te na ziemniakach z sosem mięsnym - kopytka :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Mmm i takie kopytka z podsmażoną na maśle cebulką... PYCHA

    OdpowiedzUsuń
  3. Pyszne zdjęcie:) I ja bardziej lubię kopytka... moja Siostra za to leniwe, które Mama dodatkowo "krasi" bułka tarta smażoną i posypywane cukrem;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Ewa/ Domowabogini.pl --> A ja nie potrafię nawet wybrać, co lubię bardziej. :)
    Może dlatego tutaj mam miks jednego i drugiego. :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Świetny sposób na połączenie ziemniaków i sera,nigdy na to nie wpadłam,przy najbliższej okazji wypróbuje przepis na leniwe kopytka:)

    OdpowiedzUsuń
  6. Piekne zdjecia, a na kopytka leniwe nabrałam smaczka;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Mniejsza o nazwę, ważne że smakowały :)

    OdpowiedzUsuń
  8. Angelika - mój mąż stwierdził, że to będą po prostu "leniwe kopytka". :)
    I problem nazwy mamy z głowy. :)

    OdpowiedzUsuń
  9. kopytka bardzo lubię, leniwych nie jadłam ale takie połączenie jest na pewno dobre:)

    OdpowiedzUsuń
  10. ani kopytka, ani leniwe - tylko ruskie:) fajny pomysł!

    OdpowiedzUsuń
  11. Ja za ruskimi też przepadam. :)

    OdpowiedzUsuń
  12. Kopytka uwielbiam, na konkretnie z cebulką pyszne!
    a leniwe na słodko też są bardzo dobre! ;)

    Te i te robię bardzo często ;)

    OdpowiedzUsuń