Przygotowanie: Ryby ponacinać w poprzek z obu stron kilka razy i natrzeć je mieszanką sosu chilli, sosu sojowego oraz oleju. Wstawić do lodówki na godzinę. Wstawić pstrągi do piekarnika. Piec przez 20 min. w temp. 200 stopni C aż się zrumienią. W rondelku zagotować składniki sosu. Podgrzewać na małym ogniu cały czas mieszając, aż zgęstnieje. Upieczone ryby położyć na półmisku, polać sosem i posypać dymką.
Rozgrzać oliwę na patelni i krótko podsmażyć szalotki. Dodać sok pomarańczowy, śmietanę i gotować 3 minuty na dużym ogniu.
Sos przyprawić solą, pieprzem oraz kurkumą. Włożyć do niego kostki łososia i w zależności od ich wielkości dusić na małym ogniu do 5 min. Na końcu dodać koperek.
Odcedzony makaron od razu wymieszać z gorącym sosem.
Oryginalny przepis: Mała wielka księga makaronu, 2009, s.102, Wydawnictwo Olesiejuk Sp. z o.o.
Przygotowanie:
Ziemniaki ugotować w mundurkach, obrać i przecisnąć przez praskę lub ubić.
Tuńczyka osączyć i rozdrobnić.
Rozgrzać 2 łyżki oleju i na małym ogniu usmażyć na miękko posiekaną drobno cebulę z peperoni oraz curry.
Dodać tuńczyka i smażyć od 3-5 minut. W kolejnym kroku dodać ziemniaki, przyprawić solą, pieprzem i dobrze wymieszać.
Zdjąć z ognia, skropić sokiem z limonki i ponownie wymieszać.
Na głębokim talerzu roztrzepać jajko, a na płaski wysypać tartą bułkę. Z gotowej masy ulepić małe kulki, obtoczyć je w jajku, a potem w bułce.
Smażyć małymi partiami w głębokim, dobrze rozgrzanym oleju na złoto-brązowy kolor.
Oryginalny przepis: Kulinarny Atlas Świata, Sri Lanka, s. 393, Agora SA
Jeśli działMIŁOŚNICY MAKARONUjest waszym ulubionym, z pewnością będziecie zadowoleni z dzisiejszej propozycji. Przygotowanie jest naprawdę ekspresowe, w czasie, kiedy gotuje się makaron, możemy przygotować pozostałe składniki.
Przygotowanie:
Makaron ugotować al dente w osolonej wodzie. Tuńczyka odsączyć z nadmiaru oleju, rozdrobnić widelcem, filety anchovies pokroić na mniejsze kawałki. Szczypiorek drobno posiekać. Wszystkie składniki wymieszać, posypać dodatkowym szczypiorkiem.
Ostatnio odkopałam przepis na kotlety rybne. Tak bardzo nam zasmakowały, że postanowiliśmy wykorzystać je również w burgerach. Tym razem jednak są lepiej doprawione i z dodatkiem pietruszki. Śmiało można do nich dodawać inne ulubione zioła.
Paprykę pokroić w bardzo drobną kostkę albo krótkie cienkie paseczki.
Rybę rozdrobnić w malakserze. Znacznie oszczędza to czas, a uzyskana w ten sposób masa ma pożądaną konsystencję i swietnie nadaje się do zrobienia kotletów. Rybę miksuję razem z mlekiem.
Jeśli nie macie malaksera, rybę należy bardzo drobno posiekać, a następnie dodać mleko i pozostałe składniki.
Wszystkie składniki połączyć. Porządnie przyprawić solą i pieprzem, dodać posiekaną natkę pietruszki i czosnek. W razie potrzeby dodać więcej bułki tartej. Masa ma być dość gęsta- na tyle, żeby można było ją formować, a później łatwo przewracać na patelni.
Formować kotlety (jak mielone), lekko spłaszczać i smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złotobrązowy kolor.
Po zdjęciu z patelni burgery można zawijać w folię aluminiową (matową stroną do zewnątrz), dzięki temu wszytskie będą ciepłe.
Pyszne curry z dorszem i krewetkami tygrysimi. Dla tych, którzy nie przepadają za krewetkami polecam wersję z samą rybą, wówczas należy użyć jej dwa razy więcej niż jest podane w przepisie.
Rybę i krewetki rozmrozić, osuszyć. Rybę pokroić na dość duże kwadraty.
Krewetki muszą być oczyszczone, pozbawione pancerzyków, głów i ogonków.
Na głębokiej patelni/woku rozgrzać oliwę. Cebulę pokroić w małą kosteczkę, ząbki czosnku drobno posiekać. Zeszklić na rozgrzanym tłuszczu. Dodać pastę curry, podsmażać jeszcze około minuty, dokładnie mieszając przy dnie.
Dodać passatę pomidorową, pełną łyżkę cukru oraz płaską łyżeczkę soli, wymieszac i gotować na średnim ogniu przez około 15 minut (ja pozostawiłam bez przykrycia) , od czasu do czasu mieszać.
Dodać 400ml mleka kokosowego, dobrze doprawić solą i pieprzem, doprowadzić do wrzenia, a następnie gotować na małym ogniu przez kolejne 15 minut.
Dodać rybę, gotować na średnikm ogniu przez 4 minuty.
Dodać krewetki, gotować jeszcze 5 minut.
Podawać z ryżem. Przed podaniem posypać szczypiorkiem.
Od jakiegoś czasu chodziły za mną krewetki. Nie mogłam się jednak zdecydować co do sposobu ich przyrządzenia. W grę wchodził makaron z krewetkami, kanapki, jajecznica, ryż albo krewetki w tempurze. Ostatecznie zdecydowałam się na ten ostatni pomysł, który wydaje sie być idealny dla osób, które do krewetek nie mogą się przekonać. Zamknięte w cieście krewetki nie straszą tak bardzo swoim wyglądem i są naprawdę godne polecenia.
Jeśli używamy całych krewetek, obieramy je z pancerzy, odrywamy głowy i oczyszczamy.
Przygotować tempurę: połaczyć mąkę pszenną, ziemniaczaną i kukurydzianą, proszek do pieczenia. Do mąki powoli wlewać wodę i mieszać. Powinna powstać dość gęsta masa o konsystencji śmietany. Doprawić do smaku i odstawić na chwilę (kilka minut) do lodówki.
W garnku lub na patelni rozgrzać olej do głebokiego smażenia. Krewetki zanurzać w cieście i wkładamy do gorącego tłuszczu. Smażyć, aż się zrumienią. Wyjmować na ręcznik papierowy, żeby pozbyc się nadmiaru tłuszczu.
Podawać z ulubioną salsą, cytryną, limonką lub innymi ulubionymi dodatkami.
Sprawioną rybę umyć i osuszyć, natrzeć oliwą, oprószyć sola, pieprzem i tymiankiem.
Piec około 30 minut.
chipsy:
*sposób pierwszy:
Piekarnik rozgrzać do 220-240 stopni C.
Ziemniaki obrać, pokroić na bardzo cienkie plasterki ( można to zrobić przy pomocy tarki), przełożyć je do dużego naczynia, polać oliwą/olejem i dokładnie wymieszać, żeby pokryły się równomiernie tłuszczem.
Na blachę wyłożyć papier do pieczenia i ułozyć na nim pojedynczą warstwę plastrów ziemniaczanych.
Piec około 13 minut (należy obserwować, czy ziemniaki są już przyrumienione, może się okazać, że należy piec je krócej lub dłużej).
Po wyjęciu z piekarnika przełożyć na ręcznik papierowy, posypać solą lub innymi przyprawami, na przykład sproszkowaną papryką i odstawić do ostygnięcia i wysuszenia.
*sposób drugi:
Na głębokiej patelni/ w garnku/ frytkownicy rozgrzać tłuszcz, smażyć na nim ziemniaczane talarki, wyjmować, kiedy się zarumienią. Podczas wrzucania na patelnię należy zwrócić uwagę na to, czy talarki nie są posklejane. Najlepiej wrzucać je szybko i pojedynczo, smażyć mniejszymi partiami.
Po zdjeciu z patelni przełożyć na ręcznik papierowy, posypać solą lub innymi przyprawami, na przykład sproszkowaną papryką i odstawić do ostygnięcia i wysuszenia.
Pieczone warzywa to mój ulubiony dodatek do wszelakiego rodzaju dań mięsnych i ryb, z pieczonych warzyw można też przygotowywać świetne zupy kremy.
Dzisiaj prezentuję połączenie dorsza z pomidorkami koktajlowymi.
Pomidorki są jedynie skropione oliwą i oprószone solą morską, dorsz zaś wymaga nieco dłuzszego czasu oczekiwania - należy marynować go w oliwie połączonej z przyprawami przez minimum 3 godziny.
Z podanych składników przygotować marynatę, którą natrzeć każdy umyty i oczyszczony kawałek dorsza.
Dorsza umieścić w szklanej misce, zalać pozostałą marynatą, przykryć naczynie folią spożywczą i odstawic do lodówki na około 3 godziny.
Piekarnik rzgrzać do 200 stopni C.
Pomidorki przepołowić, ułożyć na blaszce, skropić oliwą, oprószyć solą morską, dodatkowo można wymieszać je z porwanymi liśćmi bazylii. Piec w rozgrzanym piekarniku około 30 minut.
Wyjąć i zawinąć w folię aluminiową (matowa stroną na zewnątrz).
Piekarnik ustawić na 180 stopni.
Dorsza wyjąć z marynaty, ułożyć na blaszce, lekko oprószyć solą i piec w rozgrzanym piekarniku około 20 minut.
Pomidorki ułożyc na talerzach, na wierzchu położyć kawałek dorsza.
Tarta na kruchym spodzie z idealną, według mnie, konfiturą cebulową i wędzonymi szprotkami to coś nieco odmiennego dla miłosników tart.
Zarówno ciasto, jak i konfitura jest łatwe do zrobienia.
Ciasto po szybkim wyrobieniu należy umiescić na 30 minut w lodówce, następnie rozwałkować i wyłożyć nim formę.
Konfitura jest może nieco czasochłonna, jednakże nie należy się tym zrażać, bo jest naprawdę fantastyczna w smaku i warto na nią poczekać. Nadaje się również jako samodzielne "smarowidło" do kanapek.
Przepis na konfiturę znalazłam na blogu Krew i mleko, zaś przepis na ciasto pochodzi z książeczki Ciasta słodkie i wytrawne, tarty i quiche; Aleksandra Chomicz.
Składniki:
10 wędzonych szprotek
ciasto:
200 g mąki
100 g masła
3 łyżki zimnej wody
łyżeczka soli
tłuszcz do formy
konfitura:
2 duże cebule
2 ząbki czosnku
łyżka cukru
łyżka octu balsamicznego
łyżka oliwy
sól
czarny pieprz
Przygotowanie: Najpierw można zacząć od ciasta, a konfiturę przygotować w czasie, kiedy ciasto jest w lodówce.
Cebule obrać i pokroić w piórka.
W garnku o grubym dnie rozgrzać oliwę, wrzucić cebulę i dusić pod przykryciem.
Kiedy cebula się zeszkli, dodać cukier, ocet balsamiczny i całe ząbki czosnku.
Całość dusić około 30 minut na wolnym ogniu, aż do skarmelizowania się cukru i zgęstnienia konfitury.
Konfiturę można przechowywać nawet do paru tygodni w lodówce (w szczelnym pojemniku), ponadto nadaje sie do pasteryzowania.
Piekarnik rozgzrać do 200 stopni.
Mąkę przesiać na blat/stolnicę, wymieszać z solą. Dodać posiekane zimne masło i wodę, energicznie wymieszać i zagnieść ciasto.
Z ciasta uformować kulę, zawinąć w folię spożywczą i wstawic na 30 minut do lodówki.
Następnie ciasto cienko rozwałkować i wyłożyć nim natłuszczoną formę o średnicy około 24 cm.
Ciasto piec przez około 20-25 minut w rozgrzanym do 200 stopni piekarniku.
Następnie na cieście ułożyć konfiturę cebulową i szprotki i piec jeszcze około 10 minut.
Robienie pierogów to zajęcie, które mnie relaksuje i wprawia w dobry nastrój. Ktoś mógłby pomyśleć, że zwariowałam, bo przecież jest to czynność dość monotonna, a papranie się w cieście do niczego przyjemnego zaliczyć się nie da.
Cóż, jako osoba, która ciągle szuka nowych wrażeń i w zasadzie nudząca się zdecydowanie za szybko, sama się sobie dziwie, ale faktycznie - lubię to!
Ciasto w zasadzie zawsze robię tak samo - według wskazówek babci. Farsz z kolei jest prawdziwą karuzelą smakową - uwielbiam łączyć to, co na pozór wydaje się być niezbyt udanym zestawieniem.
Najbardziej jednak cieszy mnie ten moment, kiedy efekty mojego kulinarnego szaleństwa są doceniane. Tak też było z pierogami, które prezentuję dzisiaj. :)
Składniki (na około 18 pierogów):
puszka tuńczyka w oleju słonecznikowym (185g)
120 g białego sera
pęczek drobno posiekanego szczypiorku
1 duża szklanka mąki (plus do posypania)
pół szklanki gorącej wody
łyżeczka masła
szczypta soli
Przygotowanie: Tuńczyka (bez odsączania), biały ser i szczypiorek dokładnie wymieszać - to będzie nasz farsz. Odstawić i zabrać się do przygotowania ciasta.
Do przesianej mąki wrzucić łyżeczkę masła i sporą szczyptę soli. Zalać wrzątkiem i wymieszać- najpierw drewnianą łyżką, a później wyłożyć na stół i dokładnie zagnieść. Następnie rozwałkować na cienki placek( w razie potrzeby podsypywać mąką). Szklanką lub specjalną wykrawaczką wycinać kółeczka, układać na nich farsz (na środku) i zlepiać. Można zrobić wzorek przy pomocy widelca. Tak przygotowane pierogi wrzucać do wrzącej i osolonej wody i wyjmować od razu, kiedy wypłyną na powierzchnię.
"Jak mówiłem, krewetki to owoce morza. Można je smażyć, gotować, dusić, piec... Są szaszłyki z krewetek, krewetki w tomacie ,krewetki w zalewie, krewetki smażone w głębokim tłuszczu, panierowane, krewetki z ananasem, krewetki z cytryną, krewetki z kokosem, krewetki z papryką, zupa z krewetek, gulasz z krewetek, sałatka z krewetek, hamburger z krewetek, kanapka z krewetkami... i to chyba wszystko."
Kto nie zna filmu, z którego pochodzi powyższy tekst, może tylko żałować, bowiem Forrest Gump to prawdziwe arcydzieło. Ci, którzy mieli okazję obejrzeć, wiedzą doskonale, jaką scenę przytoczyłam na początku wpisu, wiedzą też, że w filmie przewija się co i raz motyw krewetkowego biznesu. :)
A moja propozycja brzmi: Makaron z krewetkami! To danie robiłam już jakiś czas temu, jednak moje kubki smakowe cieszą się nawet teraz - na samo wspomnienie o nim. :)
Składniki (na około 3 porcje):
20 krewetek Black Tiger ( u mnie - mrożone)
150g makaronu pełnoziarnistego spaghetti
4 ząbki czosnku
pęczek świeżego szczypiorku (jeśli nie mamy - może być suszony)
oliwa z oliwek do smażenia
sól morska
Przygotowanie:
Jeśli krewetki są mrożone - rozmrozić i osuszyć. Połowę krewetek drobno posiekać, połowę zostawić w całości wraz z ogonkami.
Krewetki, które są w całości naciąć po zewnętrznej stronie (aby otworzyły się podczas smażenia).
Makaron ugotować al dente w wodzie z dodatkiem soli.
Na patelni rozgrzać oliwę z oliwek i smażyć na niej CAŁE krewetki - około minutę z jednej strony, następnie przekręcić je i dodać pokrojony w plasterki czosnek oraz resztę rozdrobnionych krewetek i smażyć jeszcze przez minutę.
Posypać drobno pokrojonym szczypiorkiem.
Oprószyć solą morską.
Makaron ułożyć na talerzu, na wierzch wyjąć krewetki.
Proste, smaczne, a do tego dość szybkie kanapki. W sam raz na kolację. Choć przyznam, że tego typu przekąski preferuję również o porze śniadaniowej.
Chleb tostowy z ziarnem należy podpiec w piekarniku, aby był chrupiący ( można go wcześniej posmarować masłem).
Kolejne warstwy to ricotta, kawałki wędzonego łososia oraz ogórek i rzodkiewka. Pyszne!
Ciągle na nowo odkrywam fascynujący świat makaronów. Ich rozmaite kształty cieszą oko, pięknie brzmiące nazwy są jak muzyka dla uszu, a zapach sosów, jakie są do nich podawane, wprowadzają mnie w dobry nastrój.
Makarony to jest właśnie to, bez czego nie wyobrażam sobie gotowania. Oczywiście, staram się doskonalić w tym temacie i przygotowywać coś, co nie tylko jest jadalne, ale i zdrowe. Nie trudno wszak zrobić śmietnik ze swojego brzucha.
Dzisiejsza propozycja to sałatka makaronowa z tuńczykiem, pomidorem i duuużą ilością pietruszki, którą wprost uwielbiam. :)
Składniki:
200g makaronu świderki (u mnie kolorowy-żółty, zielony i czerwony)
puszka tuńczyka w oleju lub sosie własnym
2 pomidory
duża ilość natki pietruszki
sól i pieprz
łyżka oliwy lub oleju
do podania: sos czosnkowy (opcjonalnie)
Przygotowanie:
Makaron ugotować w wodzie z dodatkiem szczypty soli i łyżki oliwy (pamiętajmy: na 100g makaronu-1l wody),następnie dodać rozdrobnionego widelcem tuńczyka i wymieszać. Można przyprawić solą i pieprzem, ale nie jest to konieczne.
Na wierzch położyć pomidory i posypać natką pietruszki.
Do sałatki świetnie pasuje sos czosnkowy.
Przepis na sos czosnkowy znajdziesz TUTAJ.
Pizza, a właściwie ciasto na pizzę, o którym wcześniej pisałam. Ciasto bez drożdży. Tym razem dodatki stanowią owoce morza, oliwki oraz mnóstwo sera.
Delektowałyśmy się tymi pysznościami razem z Anulą (Miśkiem) i jednogłośnie stwierdziłyśmy, że taka pizza jest super. :) Na pewno wypróbujemy jeszcze inne dodatki z tym samym ciastem.
Jeśli znudziły się Wam zwykłe smażone albo pieczone ryby, proponuję sięgnąć po ten przepis na kotlety rybne, a właściwie rybno-paprykowe. Można dodawać do nich inne ulubione składniki, na przykład natkę pietruszki, czy kolendrę.
Przygotowanie:
Rybę i paprykę posiekać w bardzo drobną kostkę.
Ja do rozdrobnienia ryby i papryki używam malaksera. Znacznie oszczędza to czas, a uzyskana w ten sposób masa ma pożądaną konsystencję i swietnie nadaje się do zrobienia kotletów. Miksuję rybę razem z mlekiem, później rozdrabniam paprykę, mieszam wszystkie podane składniki, doprawiam i smażę.
Wszystkie składniki połączyć. Porządnie przyprawić solą i cytrynowym pieprzem. W razie potrzeby dodać więcej bułki tartej. Masa ma być dość gęsta- na tyle, żeby można było ją formować.
Formować kotlety (jak mielone) i smażyć na rozgrzanym tłuszczu na złotobrązowy kolor.